|
Witamy wszystkich z rodziny, bliskich i dalszych znajomych i pozostałych gości! Niniejsza strona internetowa stanowi pamiątkę dla Maksa i jego najbliższej rodziny. Blog dotyczy Maksa, a nie przygód rodziców, zatem będziemy ograniczać "wkręty" z naszych spraw, jeśli one nie mają związku z Maksem. Chociaż teraz wszystko ma mniejszy lub większy związek z tym maleństwem. Znaleźć można tu zdjęcia i filmy Maksa i nas (jego rodziców). Szanujemy prywatność naszych bliskich, w związku z tym nie zamieszczamy tu zdjęć pozostałych członków rodziny, nawet gdy o nich piszemy (chrzest Maksa, czyjeś urodziny). Kochani, jeśli chcielibyście wywołać jakieś zdjęcie, to dostarczymy Wam je w lepszej jakości niż te, które są na tej stronie. Jeśli nie jesteś członkiem rodziny, a chcesz powiesić kopię jakiegoś zdjęcia z tej strony na lodówce lub planujesz zasłonić nią dziurę w ścianie - w porządku, ale byłoby fair, a nam bardzo miło, gdybyśmy o tym wiedzieli (!). Jeśli uważasz, że zdjęcie nadaje się do powielenia w formie kalendarza czy opakowania do pieluch i chcesz coś takiego zrobić to pamiętaj o prawach autorskich i koniecznie o wcześniejszej rozmowie z nami. Serdecznie pozdrawiamy wszystkich czytających. Zapraszamy do zamieszczania komentarzy przy notkach! Nasze statystyki:
|
Hmmm mała historia o dwóch naszych szczęściach
Pierwsze zwane MAKSYMILIANEM, który teraz jest małym mężczyzną, bo ma już blisko 5 lat ur. się w środę 6 czerwca 2007 r. i drugie zwane KAJKĄ, która urodziła się we wtorek 14 lutego 2012 r.
Blog > Komentarze do wpisu
Dziwny gryzak
Tak... nadchodzą czasy, kiedy to będzie trzeba sobie odmawiać dobroci na rzecz dziecka. Najpierw mamę brat "podjadał" tzn. jak było coś wspólnego jak od święta czekolada do chleba to trzeba było szybko jeść, bo jak nie to zaraz zniknęła. Dopiero później rodzice zaczęli stosować patent każdemu oddzielne porcje - nawet ciastka były wyliczane, a co! W naszej rodzince, póki co bywa różnie, ale to na ogół mama podjada tacie, ale bywa też odwrotnie... Niemniej jednak zaczęło się. Maks taki mały a już się rzucił na jabłko mamy! Mama uwielbia wszystko co kwaśne, więc jabłko też było kwaśne, ale budziło wielką ciekawość Maksową - jakieś takie inne od dotychczasowych maskotek i gryzaków, które znajdowały się w paszczy :)
PS. Jak ktoś ma ochotę posłuchać dźwięków typu mlaskanie i stękanie, to warto włączyć jakiś głośnik. wtorek, 04 grudnia 2007, vipunia
TrackBack
|